Kupon #1
Obie drużyny strzelą gola· kurs 1.51
Toronto FC - New York City (Major League Soccer)
Spotkanie Toronto FC z New York City FC zapowiada się jako jedno z ciekawszych nocnych starć w MLS. Liga amerykańska od dawna bywa nieprzewidywalna, a tutaj dochodzi jeszcze dodatkowy kontekst związany z rywalizacją między zespołem z Kanady i drużyną z Nowego Jorku. Ważna jest także sytuacja w tabeli, bo gospodarze chcą zbliżyć się do lokaty zajmowanej przez nowojorczyków, a to miejsce daje przepustkę do fazy play-off. Taka stawka zwykle sprzyja otwartemu meczowi, w którym żadna ze stron nie będzie chciała ograniczać się wyłącznie do obrony.
Najmocniejszym argumentem za typem BTTS: Tak jest bezpośrednia historia spotkań tych drużyn. W ciągu ostatnich dwóch lat mierzyły się ze sobą pięć razy i aż w czterech z tych meczów obie ekipy strzelały bramki. Ostatnie starcie miało miejsce miesiąc temu i zakończyło się remisem 1:1. Co prawda tamto spotkanie było momentami pod kontrolą New York City FC, ale sytuacja kadrowa nowojorczyków nie wygląda już tak dobrze jak wcześniej. Fala kontuzji może wyraźnie ograniczyć ich potencjał ofensywny, choć jednocześnie trudno zakładać, że całkowicie znikną z przodu. W takich warunkach remis z bramkami po obu stronach wydaje się bardzo logicznym scenariuszem.
Jeszcze mocniej przemawia za tym forma Toronto FC w ofensywie. Gospodarze strzelali co najmniej jednego gola w każdym z ostatnich 18 meczów MLS, co pokazuje dużą regularność pod bramką rywala. To nie jest przypadkowa seria, tylko wynik dobrze funkcjonującego ataku, który potrafi znaleźć sposób na trafienie nawet wtedy, gdy nie wszystko układa się po jego myśli. Jednocześnie Toronto ma wyraźny problem z zachowaniem czystego konta. W ostatnich 16 domowych meczach ligowych również traciło bramkę, co idealnie wpisuje się w scenariusz zakładu BTTS. Jeśli zespół tak często zdobywa gole u siebie, ale jeszcze częściej pozwala rywalom na odpowiedź, trudno szukać mocnych argumentów przeciwko temu typowi.
Podobnie wygląda to w przypadku New York City FC. Zespół z Nowego Jorku bardzo często bierze udział w meczach, w których gole padają po obu stronach. Ostatnie osiem spotkań ligowych z ich udziałem kończyło się właśnie BTTS, a na wyjazdach mają serię pięciu takich meczów z rzędu. To nie jest przypadek, tylko powtarzalny schemat, który pokazuje, że drużyna potrafi atakować, ale równocześnie nie domyka własnej obrony. Dodatkowo w rozgrywkach League Cup również regularnie zdobywali bramki, a tylko w jednym meczu zachowali czyste konto. Taki profil zespołu bardzo dobrze pasuje do rynku obu drużyn strzelą gola.
Warto też zwrócić uwagę na ogólną dynamikę spotkań obu ekip. W ostatnich pięciu meczach Toronto FC średnia liczba bramek wyniosła 3,4, a w przypadku New York City FC było to 3,2. To pokazuje, że oba zespoły biorą udział w meczach o wysokiej intensywności i sporej liczbie sytuacji podbramkowych. Przy takim profilu trudno oczekiwać zamkniętego, ostrożnego grania od początku do końca. Nawet jeśli jedna ze stron spróbuje bardziej uporządkować defensywę, dotychczasowe liczby sugerują, że szanse na gole po obu stronach nadal pozostają wysokie.
Oczywiście największym zagrożeniem dla tego typu pozostaje możliwa zmiana podejścia jednej z drużyn. Trenerzy obu ekip doskonale wiedzą, że ich obrony nie należą do najpewniejszych, więc teoretycznie mogą zdecydować się na bardziej zachowawczy plan. Jednak przy aktualnej formie, serii BTTS po obu stronach i historii bezpośrednich spotkań bardziej prawdopodobny wydaje się mecz, w którym zarówno Toronto FC, jak i New York City FC znajdą drogę do siatki. Kurs 1.51 nie daje dużego marginesu, ale w tym układzie jest uzasadniony.
Superbet