Kupon #1
Naomi Osaka· kurs 1.92
WTA, Toronto, Naomi Osaka - Elena Rybakina
Naomi Osaka rozgrywa w Toronto bardzo dobre zawody i widać wyraźnie, że współpraca z Wiktorowskim przyniosła jej stabilizację. Japonka gra spokojniej, rzadziej wpada w przestoje i przede wszystkim nie traci już koncentracji w tak prosty sposób, jak miało to miejsce wcześniej. To duża zmiana, bo właśnie regularność była przez długi czas największym problemem Osaki.
Warunki w Toronto sprzyjają jej stylowi gry. Osaka dobrze czuje się na szybszych kortach, a do tego ma bardzo mocny serwis. Jeszcze ważniejszy w tym spotkaniu może być jednak return, który w ostatnim czasie wyraźnie poprawiła. Japonka potrafi agresywnie wejść w wymianę już przy drugim podaniu rywalki i natychmiast przejąć inicjatywę. To szczególnie istotne w meczu z Eleną Rybakiną, której gra w dużym stopniu opiera się na jakości pierwszego serwisu.
Kazaszka w tym turnieju ma wyraźne problemy z podaniem i nie wygląda na zawodniczkę w pełni pewną swoich uderzeń. W poprzednim meczu z Samsonovą przeszła przez bardzo trudne momenty, a rywalka miała już przewagę przełamania i prowadzenie 3:0 w trzecim secie. Ostatecznie Rybakina wyszła z opresji, ale nie zrobiła tego w sposób przekonujący. Bardziej pomogły jej błędy przeciwniczki niż własna dominacja. To pokazuje, że jej aktualny poziom gry daleki jest od optymalnego.
Problem Rybakiny nie ogranicza się wyłącznie do serwisu. W Toronto wyraźnie widać też kłopoty z czuciem kortu, a piłki często lądują poza liniami. Dochodzi do tego praca nóg, która nie wygląda najlepiej, zwłaszcza przy szybszych piłkach. W takich sytuacjach Kazaszka ma tendencję do popełniania prostych błędów i posyła wiele zagrań w siatkę. To nie są dobre sygnały przed starciem z zawodniczką, która potrafi wywierać presję już od pierwszego uderzenia.
Obie tenisistki nie przepadają za długimi wymianami, ale w tym turnieju z głębi kortu lepiej prezentuje się Osaka. Japonka gra agresywnie, wcześnie bierze piłkę i najlepiej wygląda wtedy, gdy może ustawić się blisko linii końcowej oraz narzucać tempo wymian. Jej tenis opiera się na szybkim przejmowaniu kontroli nad punktem, a nie na cierpliwym przebijaniu piłek. Właśnie dlatego obecna forma Rybakiny może okazać się dla niej wyjątkowo niewygodna.
Jeśli obie utrzymają dotychczasowy poziom z Toronto, Osaka powinna częściej dochodzić do agresywnego returnu po drugim serwisie rywalki. A to może okazać się kluczowe, bo przy niestabilnym podaniu Rybakiny Japonka dostanie szanse na przełamania. W obecnym układzie bardziej uporządkowana, pewniejsza mentalnie i skuteczniejsza w wymianach Osaka wygląda na zawodniczkę, która jest w stanie wykorzystać słabszy dzień Kazaszki. Rybakina ma zbyt dużo nierówności w grze, by w takiej formie pewnie przeciwstawić się Japonce.
Fortuna