Kupon #1
Błachowicz wygra· kurs 3.32
Błachowicz vs Stirling
Jan Błachowicz wraca do oktagonu UFC już w najbliższą sobotę i po raz kolejny stanie przed rywalem, którego stylistyka może mu bardzo odpowiadać. Początkowo przeciwnikiem Polaka miał być Bogdan Guskov, jednak po zmianach na karcie do walki wskoczył Navajo Stirling. Nowozelandczyk przyjmuje pojedynek w zastępstwie, ma bilans 10-0, z czego pięć zwycięstw odniósł już w UFC, ale w kontekście starcia z tak doświadczonym zawodnikiem jak Błachowicz trudno nie zwrócić uwagi na kilka istotnych kwestii.
Przede wszystkim po stronie Polaka stoi znacznie większe doświadczenie na najwyższym poziomie. Jan Błachowicz ma za sobą walki z absolutną czołówką, zna tempo mistrzowskich pojedynków i potrafi dobrze odnajdywać się zarówno w stójce, jak i w klinczu czy parterze. W wieku 43 lat nadal pozostaje zawodnikiem niezwykle trudnym do przełamania, a jego największe atuty wciąż są bardzo wyraźne. Mowa przede wszystkim o niskich kopnięciach, które od lat należą do najlepszych w całym UFC, a także o solidnej obronie przed kopnięciami i mocnym, celnym jabie. To właśnie te elementy mogą odegrać kluczową rolę w tym zestawieniu.
Stirling z pewnością będzie miał po swojej stronie młodość, szybkość i nieco większą dynamikę w pierwszych minutach. Problem w tym, że bierze tę walkę praktycznie z marszu, mając tylko trochę ponad dwa tygodnie na przygotowanie. Sam zawodnik wspominał, że niedawno był w Japonii i po ostatnim zwycięstwie pozwolił sobie na chwilę luzu, co w połączeniu z krótkim obozem przygotowawczym i koniecznością zbijania wagi może odbić się na jego dyspozycji. To szczególnie ważne, bo Stirling nie jest fighterem, który w przeszłości uchodził za wyjątkowo odporny kondycyjnie. Przy dłuższym i bardziej wymagającym tempie może zacząć tracić świeżość szybciej, niż sam by tego oczekiwał.
Walka z Błachowiczem może też brutalnie zweryfikować jakość dotychczasowych rywali Nowozelandczyka. Dotychczasowa droga Stirlinga wygląda solidnie na papierze, ale zestawienie z Polakiem to zupełnie inny poziom trudności. Jan potrafi skutecznie neutralizować mobilnych przeciwników właśnie dzięki niskim kopnięciom, które ograniczają ich poruszanie się i odbierają im dynamikę. Jeśli ten element zacznie regularnie wchodzić, przewaga szybkości Stirlinga może z czasem zacząć znikać. A kiedy dojdzie do walki na bliższym dystansie, doświadczenie i ringowe obycie powinny przechylić szalę na stronę Błachowicza.
Nie bez znaczenia pozostaje także przewaga zapaśnicza Polaka. Błachowicz wielokrotnie udowadniał, że potrafi korzystać z zapasów wtedy, gdy sytuacja tego wymaga. Nawet jeśli nie będzie to od początku pojedynek oparty na przenoszeniu akcji do parteru, sama świadomość, że Jan może to zrobić, powinna działać na jego korzyść. Stirling będzie musiał cały czas uważać nie tylko na ciosy i kopnięcia, ale też na ewentualne zmiany poziomu.
Przy kursie 3.32 na zwycięstwo Błachowicza trudno przejść obok tego typu obojętnie. Wydaje się, że Polak ma tutaj bardzo konkretne nar
Betclic