Kupon #1
Yannick Hanfmann wygra mecz· kurs 1.77
Yannick Hanfmann - Sebastian Baez
W czwartkowym meczu w Kitzbühel wyraźnym argumentem po stronie Yannicka Hanfmanna są warunki, w jakich rozgrywany jest turniej. Niemiec bardzo dobrze czuje się na kortach położonych wyżej, gdzie piłka zachowuje się nieco inaczej, a mocny serwis i agresywny pierwszy strike zyskują jeszcze większe znaczenie. W takich realiach Hanfmann potrafi zbudować przewagę już od własnego podania i właśnie to może być kluczowe także w starciu z Sebastianem Baezem.
Forma obu tenisistów przed tym meczem również układa się na korzyść Niemca. Hanfmann przeszedł przez pierwsze rundy bez większych problemów, wygrywając oba spotkania 2:0. To ważny sygnał, bo pokazuje nie tylko solidny poziom gry, ale też dobrą dyspozycję fizyczną i skuteczność w najważniejszych momentach. Baez miał zdecydowanie trudniejszą drogę. Z Rinderknechem i Kecmanoviciem musiał grać trzysetowe pojedynki, co oznacza dodatkowe godziny spędzone na korcie i większe zmęczenie przed kolejnym wymagającym meczem.
Statystyki serwisowe również nie są bez znaczenia. Hanfmann wygrywa aż 85,9% punktów po pierwszym podaniu i średnio notuje ponad 11 asów na mecz. To liczby, które bardzo dobrze pokazują, jak dużą broń stanowi jego serwis. W meczu na szybszych, specyficznych kortach może to mieć ogromne znaczenie, bo Baez nie należy do zawodników, którzy regularnie wywierają presję samym returnem. Jeśli Niemiec wejdzie w mecz z takim samym poziomem podania jak w poprzednich rundach, powinien kontrolować większość gemów serwisowych.
Po drugiej stronie siatki Baez ma swoje atuty, ale w tym konkretnym zestawieniu nie wyglądają one równie mocno. Argentyńczyk to klasowy gracz na mączce, bardzo dobrze czuje się w dłuższych wymianach i potrafi wykorzystywać błędy rywali. Problem w tym, że jego liczby przy serwisie nie są na takim poziomie jak Hanfmanna. Przy pierwszym podaniu wygrywa poniżej 70% punktów, a po drugim tylko 54,4%. W starciu z tenisistą, który tak dobrze serwuje i potrafi narzucić tempo od początku wymiany, może to być duża różnica.
Istotna będzie też świeżość. Baez w ostatnich spotkaniach spędził na korcie bardzo dużo czasu, a przy takim natłoku trudnych meczów łatwo o spadek jakości w decydujących fragmentach. Hanfmann, który przechodził wcześniejsze rundy wyraźnie pewniej, powinien mieć pod tym względem przewagę. Jeśli Niemiec utrzyma poziom pierwszego podania i nie odda przeciwnikowi zbyt wielu darmowych punktów, może skutecznie ograniczyć atuty Baeza i przejąć kontrolę nad przebiegiem spotkania.
Sebastian Baez pozostaje oczywiście bardzo groźnym tenisistą na mączce i nigdy nie można go lekceważyć. Mimo to w Kitzbühel więcej argumentów przemawia za Hanfmannem. Lepsze dopasowanie do warunków, mocniejsza forma serwisowa, łatwiejsza droga do tej fazy turnieju i mniejsze zmęczenie sprawiają, że to właśnie Niemiec powinien być bliżej zwycięstwa.
Superbet