Kupon #1
BET BUILDER· kurs 1.60
Iga Świątek - Elena Rybakina
Sześć dni temu panie rozegrały bezpośredni mecz w Montrealu i tam Iga Świątek całkowicie zdominowała Elenę Rybakinę, oddając jej zaledwie pięć gemów. Trudno jednak zakładać, że tym razem spotkanie będzie wyglądało identycznie. Bardziej prawdopodobny wydaje się mecz, w którym Rybakina postawi wyższe wymagania, a sam pojedynek potrwa dłużej niż tamto jednostronne starcie. To właśnie dlatego sensownie wygląda scenariusz, w którym Świątek ugra przynajmniej seta.
Polka jest w bardzo dobrej dyspozycji. Od dziesięciu spotkań nie przegrała na nawierzchni twardej, a razem z wynikami wróciła też pewność siebie i stabilność w grze. To nie jest już zawodniczka szukająca rytmu, tylko tenisistka, która ponownie kontroluje przebieg wymian i potrafi narzucić swoje warunki od początku meczu. Taki argument ma tutaj duże znaczenie, bo właśnie w starciu z mocno serwującą rywalką kluczowe będzie utrzymanie odpowiedniego poziomu od pierwszych piłek.
Z drugiej strony Elena Rybakina również notuje solidne rezultaty. W ostatnich dziesięciu meczach przegrała tylko ze Świątek, a seta urywały jej również takie zawodniczki jak Kasatkina, Samsonowa, Gauff czy Osaka. To pokazuje, że Kazaszka regularnie jest w stanie trzymać się blisko nawet z czołowymi rywalkami. Jej atutem pozostaje przede wszystkim serwis, który w takim meczu może odegrać bardzo ważną rolę. Przy wzroście 184 cm Rybakina naturalnie bazuje na mocnym podaniu i właśnie od tego elementu będzie chciała budować przewagę.
W tym kontekście interesująco wygląda również rynek asów. Iga Świątek nie należy do zawodniczek, które regularnie punktują bezpośrednio serwisem, więc nie można wykluczyć, że w pierwszym secie nie posłałaby nawet asa. To otwiera drogę do przewagi po stronie Rybakiny, która potrafi wypracować sobie kilka takich punktów już na starcie meczu. W Montrealu w pierwszym secie właśnie Kazaszka wygrała rywalizację w asach 1:0, a jeśli spojrzeć szerzej na jej ostatnie spotkania, różnica jest jeszcze bardziej wyraźna. Świątek notowała serię 2/2/2/0/0, podczas gdy Rybakina 8/5/5/1/5, co pokazuje, jak duża przepaść potrafi być między nimi w tym aspekcie.
Dlatego najlepszym scenariuszem wydaje się połączenie dwóch elementów: seta wygranego przez Świątek i przewagi Rybakiny w liczbie asów w pierwszym secie. Jeśli mecz faktycznie ułoży się bardziej wyrównanie niż poprzednio, to Kazaszka powinna częściej opierać swoją grę na serwisie, a to zwiększa szanse na jej lepszy wynik w bezpośrednim pojedynku asowym. Jednocześnie forma Polki i jej obecna stabilność dają duże podstawy, by zakładać, że nawet jeśli początek będzie trudniejszy, to potrafi wrócić do meczu i zgarnąć przynajmniej jedną partię.
To zestawienie wygląda logicznie także z perspektywy samego przebiegu spotkania. Rybakina powinna podejść do tego meczu inaczej niż sześć dni temu, wyciągając wnioski z poprzedniej porażki. Jej pierwszy serwis może funkcjonować lepiej, a przy spokojnym początku i mniejszym zmęczeniu w pierwszym secie można spodziewać się kilku mocnych punktów z podania. Świątek z kolei ma jakość, by utrzymać się w meczu i odpowiedzieć swoim poziomem. Właśnie dlatego połączenie: Iga Świątek wygra seta + Rybakina zdobędzie najwięcej asów w pierwszym secie, ma mocne sportowe uzasadnienie.
Superbet