Kupon #1
Powyżej 2,5 bramki· kurs 1.50
Francja vs Anglia
Mecz o trzecie miejsce pomiędzy Francją a Anglią zapowiada się jako spotkanie, w którym zdecydowanie można szukać goli. W tym przypadku kierunek na powyżej 2,5 bramki wydaje się logiczny, bo obie drużyny po odpadnięciu w półfinale powinny podejść do rywalizacji z większą swobodą niż w meczu o najwyższą stawkę. To nie jest już finał, w którym często dominuje ostrożność i kalkulacja. Tutaj bardziej naturalny wydaje się otwarty futbol.
Francja i Anglia to zespoły, które mają bardzo dużą jakość w ofensywie. Po obu stronach nie brakuje zawodników zdolnych do rozstrzygnięcia meczu jednym zagraniem, a nawet przy nie najlepszym dniu potrafią stworzyć zagrożenie po indywidualnych akcjach, stałych fragmentach czy szybkim przejściu do ataku. Właśnie dlatego trudno spodziewać się spotkania rozgrywanego wyłącznie w kontrolowanym tempie. Jeśli któraś ze stron zdobędzie bramkę jako pierwsza, scenariusz może bardzo szybko się otworzyć.
Duże znaczenie ma też sam charakter meczu o trzecie miejsce. To rywalizacja, w której presja wyniku jest mniejsza niż w finale, a przegrani z półfinałów zazwyczaj chcą zakończyć turniej pozytywnym akcentem. Zamiast długiego badania się i szukania przede wszystkim błędu przeciwnika, częściej pojawia się bardziej odważne granie, większa liczba wejść w pole karne i więcej miejsca między formacjami. Taki układ zwykle sprzyja bramkom.
Warto również zwrócić uwagę na to, że zarówno Francja, jak i Anglia mają potencjał, by same w sobie dołożyć kilka sytuacji. Nawet jeśli mecz nie zacznie się w bardzo wysokim tempie, wystarczy jedna udana akcja, by obraz spotkania uległ zmianie. Drużyna, która będzie musiała gonić wynik, z czasem odsłoni się jeszcze bardziej, a to powinno przełożyć się na większą liczbę okazji po obu stronach. Przy takim zestawieniu bardzo łatwo o scenariusz, w którym gole pojawiają się stopniowo, ale w odpowiedniej liczbie do pokrycia tej linii.
Przemawia za tym także statystyka historyczna. Trzy z czterech ostatnich meczów o 3. miejsce na mistrzostwach świata kończyły się powyżej 2,5 gola, a średnia przekraczała trzy bramki na spotkanie. To pokazuje, że tego typu mecze częściej układają się w stronę widowiska niż zachowawczej walki o przetrwanie. Oczywiście każdy turniej ma swoją specyfikę, ale ten trend trudno zignorować, zwłaszcza przy dwóch tak ofensywnie usposobionych reprezentacjach.
Biorąc pod uwagę klasę obu drużyn, ich potencjał w ataku, mniejszą presję niż w finale oraz historyczny charakter meczów o trzecie miejsce, linia powyżej 2,5 bramki prezentuje się tutaj bardzo sensownie. Wszystko wskazuje na spotkanie z sytuacjami po obu stronach i sporym prawdopodobieństwem kilku trafień.
STS