Kupon #1
Obie drużyny strzelą gola· kurs 1.78
Obie drużyny strzelą gola· kurs 1.52
Valencia - Betis
W drugiej kolejce La Liga Valencia podejmie Betis, a więc czeka nas spotkanie dwóch drużyn, które potrafią znaleźć drogę do bramki rywala. Gospodarze zaczęli sezon od remisu z Celtą, natomiast Betis poradził sobie z Realem Sociedad, wygrywając 1:0. Sam wynik z pierwszej kolejki nie musi jednak od razu sugerować bardziej zamkniętego meczu w Walencji.
Betis w poprzednim sezonie bardzo dobrze spisywał się na wyjazdach i pod względem liczby zdobytych goli poza domem był trzecią drużyną w lidze. To ważny argument, bo pokazuje, że zespół potrafi grać ofensywnie także wtedy, gdy nie ma za sobą własnego stadionu. W takim układzie trudno zakładać, że przyjedzie na Mestalla wyłącznie po kontrolowanie tempa i bronienie korzystnego wyniku. Goście mają narzędzia, by stworzyć sobie sytuacje i wykorzystać momenty, w których Valencia zostawi więcej miejsca.
Z kolei Valencia przed własną publicznością powinna podejść do tego meczu odważniej niż w pierwszej kolejce. Mestalla to stadion, na którym gospodarze zazwyczaj grają intensywniej, z większą inicjatywą i większą chęcią przejęcia kontroli nad przebiegiem spotkania. Jeśli zespół zagra aktywniej w ofensywie, to rosną też szanse na to, że dojdzie do wymiany ciosów. Przy takim ustawieniu nie tylko Valencia będzie miała swoje okazje, ale również Betis może znaleźć przestrzeń do ataków.
Dodatkowo dobrze wygląda bezpośrednie starcie tych drużyn. W pięciu ostatnich meczach pomiędzy Valencią i Betisem obie strony potrafiły trafiać do siatki, co potwierdza, że ten układ często prowadzi do bramek po obu stronach. H2H nie jest oczywiście jedynym wyznacznikiem, ale w tym przypadku dobrze wpisuje się w obraz meczu, w którym obie ekipy mają argumenty, by zdobyć gola.
Wszystko to sprawia, że BTTS prezentuje się tutaj sensownie. Valencia u siebie powinna zagrać odważniej, Betis ma potwierdzoną skuteczność na wyjazdach, a historia bezpośrednich spotkań również wspiera scenariusz z bramkami po obu stronach. Kurs 1.78 na taki wariant wygląda atrakcyjnie w kontekście meczu, w którym trudno oczekiwać pełnej dominacji jednej ze stron.
Southampton - West ham
Spotkanie Southampton z West Hamem zapowiada się jako starcie dwóch drużyn, które na starcie sezonu pokazują bardzo podobny problem – potrafią stworzyć sytuacje i zdobyć bramki, ale jednocześnie mają spore kłopoty z zabezpieczeniem własnej defensywy. Właśnie dlatego zakład na BTTS wydaje się tu naturalnym kierunkiem.
Warto zwrócić uwagę przede wszystkim na pierwsze dwie kolejki w Championship, które dały całkiem jasny obraz obecnej dyspozycji obu ekip. Southampton rozpoczęło sezon od porażki 1:2 z Watfordem, a tydzień później poprawiło wynik, wygrywając 3:1 ze Stoke. W obu spotkaniach widać było, że z przodu drużyna potrafi znaleźć drogę do bramki, natomiast tyły nadal pozostawiają wiele do życzenia. To zresztą nie jest przypadek jednego meczu, tylko pewien powtarzalny schemat, który często prowadzi do meczów z golami po obu stronach.
West Ham również daje podobne sygnały. W pierwszej kolejce z Burnley prowadził już 2:0, ale nie dowiózł wygranej do końca i mecz zakończył się remisem. W kolejnym spotkaniu mimo wyraźnej przewagi u siebie przegrał z Charlton 1:2, a dodatkowo w 93. minucie nie wykorzystał rzutu karnego. To pokazuje dwie rzeczy: z jednej strony ofensywa potrafi stwarzać sytuacje, z drugiej problemem pozostaje skuteczność w kluczowych momentach i koncentracja w defensywie. Jeżeli drużyna prowadzi 2:0, a następnie wypuszcza zwycięstwo z rąk, trudno mówić o stabilności z tyłu.
Na tle tych wyników BTTS wygląda bardzo sensownie. Southampton na własnym terenie powinno mieć swoje momenty, bo nawet w słabszym meczu potrafiło strzelić gola Watfordowi, a przeciwko Stoke zdobyło aż trzy bramki. West Ham z kolei również nie wygląda na zespół, który zamierza zamknąć się na własnej połowie i grać wyłącznie defensywnie. Przeciwnie – oba dotychczasowe występy pokazały, że w ich meczach sytuacji nie brakuje, a końcowy rezultat często zależy bardziej od błędów w obronie niż od całkowitej bezradności w ataku.
Taki obraz gry zwykle sprzyja zakładom na gole z obu stron. Southampton nie ma na ten moment argumentów, by można było mu bezpiecznie zaufać w obronie, a West Ham również sam dostarcza powodów, by zakładać przynajmniej jedną stratę bramki. Jednocześnie obie ekipy pokazały już, że potrafią wykorzystać nadarzające się okazje. Przy takim zestawieniu scenariusz z trafieniami po obu stronach wydaje się znacznie bardziej prawdopodobny niż mecz zamknięty na 0:0 czy jednostronne rozstrzygnięcie.
Kurs 1.52 nie daje ogromnej przestrzeni na margines błędu, ale przy obecnym profilu obu zespołów trudno go całkowicie podważać. Jeśli mecz potoczy się podobnie do wcześniejszych występów Southampton i West Hamu, to gole po obu stronach powinny pojawić się w naturalny sposób.
Superbet