Kupon #1
Goście wygrają lub zremisują (X2)· kurs 1.73
Obie drużyny strzelą gola· kurs 1.55
Mjallby - Slovan Bratysława
Mjällby w poprzednim sezonie było sensacyjnym mistrzem Szwecji, ale obecne rozgrywki pokazują już zupełnie inny obraz tego zespołu. Po 14 meczach ma na koncie tylko 17 punktów i zajmuje dopiero jedenaste miejsce w tabeli. To wyraźnie niższy poziom niż ten, do którego drużyna przyzwyczaiła w minionych miesiącach. Widać też, że w kwalifikacjach nie miała jeszcze bardzo wymagającego testu, bo poprzednia runda przyniosła rywalizację z Lincoln z Gibraltaru, czyli przeciwnikiem zdecydowanie niżej notowanym.
Teraz skala trudności rośnie znacząco. Slovan Bratysława to zespół znacznie bardziej doświadczony i solidniejszy od poprzedniego rywala Szwedów. Słowacki klub w ostatnich latach regularnie pojawiał się w europejskich pucharach, a nawet grał w fazie ligowej Ligi Mistrzów. To pokazuje, że potrafi radzić sobie w meczach o dużą stawkę i nie powinien pękać na wyjazdach, nawet jeśli warunki nie będą należały do najłatwiejszych.
Na korzyść Slovana przemawia również dobry początek nowego sezonu ligowego. Zespół wygląda na poukładany i powinien przystąpić do tego meczu z większą pewnością siebie niż gospodarze. Mjällby, mimo atutu własnego boiska, nie prezentuje obecnie formy, która pozwalałaby patrzeć na to spotkanie z pełnym spokojem. Wyniki w lidze sugerują, że drużyna ma swoje problemy i nie jest tak mocna, jak jeszcze niedawno mogłoby się wydawać.
W takim układzie remis na wyjeździe jest dla Slovana bardzo realnym scenariuszem. To drużyna z większym doświadczeniem, lepszym zapleczem europejskim i bardziej stabilną pozycją wyjściową przed tym spotkaniem. Mjällby może próbować wykorzystać własny stadion, ale przy obecnej dyspozycji będzie o to wyraźnie trudniej. X2 ma tu solidne podstawy i wynika przede wszystkim z różnicy w jakości, doświadczeniu oraz aktualnej formie obu ekip.
Royale Union - Bodo/Glimt
Trzecia runda eliminacji Ligi Mistrzów przynosi starcie dwóch zespołów, które w poprzednim sezonie miały okazję sprawdzić się na najwyższym europejskim poziomie. Royale Union i Bodo/Glimt to ekipy, które potrafią grać ofensywnie i nieprzypadkowo w ich przypadku można spodziewać się meczu z golami po obu stronach.
Belgowie zaczęli sezon od piątkowego meczu o Superpuchar i od razu sięgnęli po trofeum. To dobry sygnał przed pierwszym domowym spotkaniem w eliminacjach, bo właśnie na własnym stadionie powinni narzucić swój styl gry. W takim układzie trafienie gospodarzy wydaje się bardzo prawdopodobne. Nie tylko ze względu na atut własnego boiska, ale też na fakt, że w tego typu dwumeczach zespoły z ambicjami europejskimi zwykle szukają bramki u siebie, by dobrze ustawić całą rywalizację.
Po drugiej stronie stoi Bodo/Glimt, czyli drużyna, która w ostatnich sezonach regularnie pokazuje się z bardzo dobrej strony w europejskich pucharach. Norwegowie w poprzedniej edycji Ligi Mistrzów pozostawili po sobie świetne wrażenie i również teraz trudno zakładać, że przyjadą do Belgii wyłącznie się bronić. Tym bardziej że są w środku ligowego sezonu, więc w rytmie meczowym powinni być już dobrze poukładani. Ich ostatnie spotkania też wyraźnie wskazują na ofensywny charakter gry — pada w nich sporo bramek, a wyniki nie schodzą poniżej trzech goli. To pokazuje, że zarówno potrafią strzelać, jak i zostawiają rywalom przestrzeń do odpowiedzi.
Właśnie dlatego BTTS w tym meczu wygląda logicznie. Royale Union powinien znaleźć sposób na zdobycie bramki przed własną publicznością, a Bodo/Glimt ma jakość, by odpowiedzieć przynajmniej jednym trafieniem. Obie ekipy preferują dość otwarty futbol, co dodatkowo zwiększa szanse na scenariusz z golami po obu stronach. Przy kursie 1.55 taki wybór opiera się przede wszystkim na stylu gry obu drużyn i ich aktualnych warunkach meczowych, a nie na przypadku.
Superbet