Kupon #1
Iwaszka I. wygra· kurs 1.65
Iwaszka I.- Zhou Y
Ivashka ma za sobą bardzo udany początek turnieju w Szanghaju. W pierwszej rundzie pewnie uporał się z Hsu, wygrywając 6:3, 6:3, co tylko potwierdziło, że jest w odpowiednim rytmie i dobrze czuje się na tych kortach. W kontekście tego meczu to ważny sygnał, bo Białorusin wszedł w rywalizację bez zbędnego przeciągania spotkania i nie musiał szukać formy w trakcie gry.
Najmocniejszym argumentem pozostaje jednak ich niedawne bezpośrednie starcie. Ivashka pokonał Zhou 3:6, 7:6, 6:3 i aktualnie prowadzi w bilansie H2H 1:0. To istotne, ponieważ w takim układzie spotkań przewaga psychologiczna często ma znaczenie. Białorusin już znalazł sposób na tego rywala i wie, czego może się po nim spodziewać. Zhou z kolei musi szukać odpowiedzi na grę przeciwnika, który w poprzednim meczu potrafił odwrócić przebieg rywalizacji po przegranym pierwszym secie.
W tamtym pojedynku Ivashka prezentował bardzo solidny poziom serwisowy. Wygrywał 73% punktów po pierwszym podaniu i około 65% po drugim serwisie, co pokazuje, że potrafił utrzymywać jakość gry także w trudniejszych momentach. To właśnie stabilność na własnym podaniu była jednym z elementów, które przechyliły tamto spotkanie na jego korzyść. Jeśli ponownie utrzyma podobny poziom, Zhou będzie miał ograniczone możliwości, by regularnie przełamywać jego serwis.
Zhou także rozpoczął turniej dobrze, więc nie ma tu mowy o jednostronnym zestawieniu. Mimo to w bezpośrednim porównaniu większe argumenty nadal stoją po stronie Ivashki. Jest zawodnikiem, który potrafi lepiej odnaleźć się w dłuższej wymianie, a przy tym ma już świeże doświadczenie z meczu przeciwko temu rywalowi. Taki kontekst może być kluczowy, zwłaszcza jeśli spotkanie ponownie będzie miało wyrównany przebieg w pierwszych gemach.
Przewaga Ivashki wynika więc nie tylko z ostatniego H2H, ale też z całego obrazu obu zawodników na starcie turnieju. Pewne wejście w zawody, skuteczny serwis i świeża wygrana nad tym samym przeciwnikiem tworzą spójny zestaw argumentów. Zhou z pewnością będzie groźny, jednak to Ivashka powinien być bliżej zwycięstwa w tej parze.
STS