Kupon #1
Górnik strzeli gola/ Górnik+2.5RR/ powyżej 2,5 kartek· kurs 1.80
Górnik Zabrze vs Ferencvaros
Górnik Zabrze w rewanżu z Ferencváros nie stoi na straconej pozycji pod kątem tego typu. Najważniejszy argument to fakt, że zespół ze Śląska u siebie już w Europie pokazał, że potrafi wejść w mecz z dużą intensywnością. W starciu z Fenerbahce Górnik zdobył gola, wywalczył aż 9 rzutów rożnych, a całe spotkanie zakończyło się z 9 kartkami. To pokazuje, że przy odpowiednim przebiegu meczu Górnik jest w stanie zarówno strzelić, jak i generować dużą liczbę stałych fragmentów oraz kartek.
Po drugiej stronie mamy Ferencváros, a jego wyjazdy w Europie dają bardzo konkretny obraz. W kolejnych spotkaniach drużyna ta traciła gole praktycznie regularnie: z Twente 1, z Vojvodiną 1, z Bragą 4, z Ludogorcem 2, z Nottingham 4, z Fenerbahce 1, z Salzburgiem 2, a jedynie z Genk udało się zachować czyste konto. Taki rozkład mówi jasno, że w delegacjach Ferencváros nie jest zespołem nie do przejścia. Nawet jeśli potrafi kontrolować fragmenty meczu, to przeciwnicy zwykle mają swoje okazje i często kończy się to bramką dla rywala.
W kontekście bramki Górnika kluczowe jest też to, że mówimy o rewanżu przy wyniku 1:0 po pierwszym meczu. Taki rezultat naturalnie ustawia spotkanie bardziej ofensywnie, bo gospodarze muszą gonić wynik, a goście nie mają powodu, by się wyłącznie bronić. Przy takim układzie Górnik powinien dostać swoje momenty, zwłaszcza jeśli uda się utrzymać tempo i wejść w mecz wysoko. Ferencváros na wyjazdach dopuszczał rywali do sytuacji i nie zawsze potrafił zamknąć przestrzenie przed własnym polem karnym.
Drugim ważnym elementem są rzuty rożne. Górnik w meczu z Fenerbahce pokazał, że przy aktywnej grze skrzydłami i większym naporze potrafi nabić wysoki licznik kornerów. Ferencváros z kolei w wyjazdach zwykle także pozwalał rywalom na sporą liczbę takich stałych fragmentów. W przytoczonych przykładach przeciwnicy dochodzili do 4, 4, 4, 4, 6, 7, 5 i 5 rzutów rożnych. To nie jest obraz zespołu, który skutecznie zamyka skrzydła i długo utrzymuje przeciwnika z dala od własnego pola karnego. Przy konieczności odrabiania wyniku Górnik może ponownie generować dośrodkowania, zablokowane strzały i sytuacje podbramkowe, a to sprzyja rożnym.
Do tego dochodzi linia kartek. Minimum 3 kartki w meczu wygląda tu na mocno uzasadnione. Pierwszy mecz przyniósł tylko jedną kartkę, ale rewanże bardzo często wyglądają inaczej, bo rośnie presja, pojawia się większa liczba fauli taktycznych i więcej nerwowości przy wyniku „na styku”. Przykład Górnika z Fenerbahce jest tu bardzo wymowny: pierwszy mecz bez kartek, a rewanż zakończony 9 kartkami. Podobnie Ferencváros w dwumeczu z Twente – pierwsze spotkanie bez kartek, a w rewanżu już 4 żółte i czerwona. Przy takiej stawce trudno liczyć na spokojne, płynne granie przez pełne 90 minut.
Istotnym wsparciem
Superbet