Kupon #1
Bodo/Glimt powyżej 0,5 gola· kurs 1.60
Obie drużyny strzelą gola· kurs 1.51
Bayern Monachium - Bodo/Glimt (UEFA Champions League)
Startuje Liga Mistrzów 26/27, więc trudno o lepszą okazję, żeby przyjrzeć się jednemu z ciekawszych spotkań tej kolejki. Na pierwszy plan wybija się starcie Bayernu Monachium z Bodo/Glimt, czyli mecz dwóch zespołów, które grają bardzo ofensywnie i rzadko kończą spotkania bez emocji pod bramkami. W takich zestawieniach naturalnie pojawia się myśl o golach po obu stronach, a w tym przypadku najbardziej logicznie wygląda zakład na trafienie Norwegów.
Bodo/Glimt od dłuższego czasu imponuje regularnością w ofensywie. Zespół strzelał bramki w każdym z ostatnich 20 meczów z rzędu, a gdyby nie pudła w spotkaniu z Molde na początku maja, seria byłaby jeszcze dłuższa i liczyłaby już 26 spotkań. Co więcej, od 11 meczów z rzędu Norwegowie trafiają przynajmniej dwa razy w każdym spotkaniu. To pokazuje, że nie mówimy o drużynie, która liczy na pojedynczy przebłysk, tylko o zespole potrafiącym regularnie tworzyć sytuacje i zamieniać je na gole.
W kontekście meczu z Bayernem ma to szczególne znaczenie, bo monachijczycy od lat nie są ekipą, która lubi zamykać przestrzenie i cierpliwie kontrolować wynik bez narażania się z tyłu. To drużyna nastawiona na dominację, wysoki pressing i ciągłe ataki, co często otwiera rywalowi drogę do kontr. Nawet jeśli Bayern będzie prowadził grę od pierwszych minut, nie musi to oznaczać pełnej kontroli nad defensywą. Tym bardziej że w bramce ma zawodnika, który także uczestniczy w budowaniu akcji i nieraz zostawia więcej przestrzeni za linią obrony. Właśnie dlatego Norwegowie mogą znaleźć swoje momenty.
Bayern dodatkowo przystępuje do tego meczu po nieprzyjemnym ligowym przerywniku, bo Schalke zdołało zatrzymać serię aż 53 kolejnych spotkań, w których Bawarczycy zdobywali bramkę. Ostatni raz monachijczycy nie trafili do siatki 5 lipca 2025 roku w meczu z PSG. Taka statystyka dobrze pokazuje, jak trudno liczyć na to, że Bayern zagra tu zachowawczo i będzie przede wszystkim pilnował wyniku. Bardziej prawdopodobny scenariusz to natychmiastowa reakcja i jeszcze większy nacisk na atak, co naturalnie może kosztem obrony otworzyć mecz.
Warto też pamiętać, że Bodo/Glimt już wielokrotnie udowadniało, iż potrafi strzelać gole także przeciwko znacznie mocniejszym rywalom. W poprzedniej edycji Ligi Mistrzów Norwegowie zapisali na swoim koncie między innymi osiem bramek w dwumeczu ze Sportingiem, po trzy trafienia w meczach z Interem Mediolan i Manchesterem City, a także po dwa gole w spotkaniach z Atletico Madryt i Borussią Dortmund. Ogółem w europejskich pucharach strzelali minimum dwa gole w 11 z 12 meczów. To nie jest przypadek ani jednorazowy wyskok, tylko zespół, który potrafi przenosić swoją ofensywną jakość również na trudniejsze europejskie spotkania.
Dlatego właśnie zakład na Bodo/Glimt powyżej 0,5 gola wygląda tutaj najlepiej. Do pełni powodzenia wystarczy tylko jedno trafienie, a przy takiej formie strzeleckiej Norwegów i przy stylu gry Bayernu, który rzadko pozwala rywalom przejść przez mecz bez okazji, ten scenariusz ma mocne podstawy. Kurs 1.60 u Betclic nie jest może najwyższy, ale przy takim profilu spotkania da się go sensownie obronić.
Alternatywnie można spojrzeć na Helmersona powyżej 0,5 celnego strzału po kursie 1.67 w Superbecie. To również ciekawa opcja, zwłaszcza jeśli Norwegowie faktycznie będą regularnie dochodzić do sytuacji w polu karnym Bayernu.
Fenerbahce - AS Roma
Spotkanie pierwszej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów, w którym Fenerbahce podejmie AS Romę, zapowiada się na wyrównane i otwarte starcie. W takim układzie najbardziej naturalnym kierunkiem wydaje się zakład na to, że obie drużyny zdobędą bramkę.
Oba zespoły wchodzą w ten mecz po dobrym starcie sezonu, co sugeruje, że są w odpowiednim rytmie i potrafią regularnie stwarzać sytuacje podbramkowe. Właśnie to może mieć tutaj największe znaczenie. Gdy dwie ekipy prezentują solidną formę ofensywną, a jednocześnie nie brakuje im jakości w grze do przodu, szanse na gole po obu stronach wyraźnie rosną. Fenerbahce przed własną publicznością powinno szukać aktywnej gry i nie ograniczać się do defensywy, a AS Roma również dysponuje potencjałem, by odpowiedzieć własnymi akcjami.
Ważny jest też sam charakter tego meczu. Początek fazy ligowej Ligi Mistrzów zwykle wiąże się z dużą koncentracją, ale jednocześnie drużyny na tym poziomie rzadko zamykają się całkowicie. Jeden gol może szybko zmienić obraz spotkania i zmusić przeciwnika do bardziej ofensywnej reakcji. To sprzyja scenariuszowi, w którym obie strony znajdą swoje momenty i przynajmniej raz pokonają bramkarza rywali.
Fenerbahce u siebie powinno mieć argumenty, by regularnie dochodzić do sytuacji strzeleckich, szczególnie jeśli mecz będzie toczył się w szybkim tempie. Z kolei Roma, jako zespół przyzwyczajony do gry na wysokim poziomie, raczej nie powinna mieć problemów z kreowaniem zagrożenia po drugiej stronie boiska. Jeśli obie ekipy utrzymają ofensywną intensywność z początku sezonu, BTTS staje się bardzo logicznym wyborem.
Kurs 1.51 nie należy do najwyższych, ale dobrze odzwierciedla prawdopodobieństwo tego scenariusza. W meczu dwóch mocnych drużyn, które potrafią grać do przodu i mają za sobą udane wejście w sezon, bramki po obu stronach wyglądają na najbardziej naturalny przebieg rywalizacji.
Betclic