Kupon #1
1· kurs 1.67
Go Ahead Eagles - Willem II
1. kolejka holenderskiej Eredivisie przynosi starcie Go Ahead Eagles z beniaminkiem Willem II. Na papierze to gospodarze wyglądają na zespół zdecydowanie lepiej przygotowany do rozpoczęcia nowego sezonu, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę ich atut własnego boiska i doświadczenie zebrane w poprzednich miesiącach.
Go Ahead Eagles mają za sobą przeciętny sezon ligowy, zakończony dopiero na 13. miejscu, ale sam wynik nie oddaje w pełni tego, z jak wymagającym kalendarzem musiał mierzyć się ten zespół. Drużyna z Deventer łączyła bowiem ligę z grą w fazie ligowej Ligi Europy, a to wyraźnie odbiło się na wynikach krajowych. Mimo słabszej pozycji w Eredivisie, Holendrzy pokazali się w Europie z bardzo dobrej strony. W 8 spotkaniach zdobyli 7 punktów i zaliczyli kilka naprawdę solidnych występów, w tym zwycięstwo nad Aston Villą 2:1, wyjazdową wygraną z Panathinaikosem 2:1 oraz remis z Bragą. Choć awansować się nie udało, taki etap rozgrywek powinien zaprocentować w przyszłości.
W lidze Go Ahead Eagles wygrali 8 meczów, 14 zremisowali i 12 przegrali, a bilans bramkowy 54:53 pokazuje, że zespół często był zaangażowany w wyrównane spotkania. Największą siłą tej drużyny była jednak gra u siebie. W 17 ligowych meczach domowych przegrali tylko 4 razy, strzelając aż 34 bramki, co daje średnią dokładnie 2 goli na mecz. Na własnym stadionie potrafili nie tylko pewnie punktować z niżej notowanymi rywalami, ale też sprawiać problemy czołowym ekipom ligi. Wystarczy przypomnieć wygrane 4:0 z Heraclesem, 5:0 ze Zwolle, 6:0 z Bredą czy 3:0 z Volendam, a także zwycięstwo 2:1 z Feyenoordem i remisy z Utrecht, Alkmaar i Nijmegen. To wyraźnie pokazuje, że na własnym terenie Go Ahead Eagles są zespołem trudnym do zatrzymania.
Istotne jest również to, że kadra gospodarzy nadal wygląda ciekawie i ofensywnie. Z drużyny odeszło co prawda dwóch ważnych piłkarzy – Milan Smit, który zanotował 6 goli i 2 asysty, trafił do Stoke za 5,5 mln euro, a Jakob Breum, autor 6 bramek i 5 asyst, przeniósł się do St. Etienne za 3,5 mln. Mimo tych strat zespół zachował jednak najważniejsze atuty w ataku. Wciąż dostępni są między innymi Mathis Suray, który w poprzednim sezonie zdobył 12 goli i dorzucił 2 asysty, oraz Viktor Edvardsen z dorobkiem 4 bramek i 7 asyst. To daje gospodarzom odpowiednią jakość w ofensywie i pozwala patrzeć na ich szanse w inauguracji z dużym spokojem.
Po drugiej stronie stanie Willem II, czyli beniaminek, który musiał się mocno napracować, by wrócić do Eredivisie. Goście zakończyli sezon na 3. miejscu na zapleczu ligi, ale strata 21 punktów do ADO Den Haag i 10 do Cambuuru dobrze pokazuje, że nie była to dominacja od początku do końca. Droga do awansu w barażach również nie należała do najłatwiejszych. Willem II rozegrało aż 6 spotkań w trzech dwumeczach i wcale nie prezentowało się wy
Superbet