Kupon #1
MANU KONE POWYŻEJ 0.5 STRZAŁU· kurs 1.85
FRANCJA - MAROKO
Kurs na to zdarzenie początkowo mógł wydawać się zaskakująco wysoki, zwłaszcza jeśli spojrzeć na profil Manu Kone i jego skłonność do oddawania strzałów z dystansu. Przy takiej linii wystarczy jedno uderzenie, a w przypadku tego zawodnika nie jest to scenariusz w żadnym razie oderwany od realiów. Francuski pomocnik defensywny potrafi szukać okazji do zakończenia akcji strzałem, szczególnie gdy mecz układa się w sposób wymagający cierpliwości i cierpliwego rozbijania defensywy rywala.
Kone na tym mundialu trzykrotnie pojawiał się w pełnym wymiarze czasowym i za każdym razem potrafił pokryć tę linię. To ważny sygnał, bo pokazuje, że nie mamy do czynienia z przypadkowym przebłyskiem, tylko z powtarzalnym elementem jego gry. Dodatkowo w dwóch innych spotkaniach w ogóle nie pojawił się na boisku, więc pełniejszy obraz jego potencjału strzeleckiego daje właśnie ten zestaw występów, w których dostawał realną liczbę minut.
W kontekście meczu z Marokiem bardzo istotne jest też to, że po solidnym występie przeciwko Paragwajowi można spodziewać się jego ponownego miejsca w wyjściowym składzie. To właśnie takie spotkania zwiększają prawdopodobieństwo strzału ze strony pomocnika defensywnego. Gdy rywal jest dobrze zorganizowany, a gra toczy się głównie w środkowej strefie boiska, zawodnicy tacy jak Kone częściej decydują się na uderzenia z drugiej linii. Nie musi to być sytuacja stuprocentowa – wystarczy jeden moment, w którym pojawia się przestrzeń do oddania strzału z dystansu.
W ostatnich meczach Kone już pokazywał, że nie boi się takiego rozwiązania. Przeciwko Paragwajowi oddał aż trzy uderzenia z daleka, co tylko potwierdza, że przy korzystnym układzie spotkania potrafi aktywnie włączać się w ofensywę. Z kolei wcześniejsze mecze z Norwegią i Irakiem również zakończyły się przynajmniej jednym strzałem na jego koncie. To już daje całkiem spójny obraz zawodnika, który nie jest zamknięty wyłącznie w roli asekuracyjnej, ale potrafi również szukać swojego momentu pod bramką rywala.
Przy takiej linii i kursie 1.85 nie trzeba oczekiwać wiele. Wystarczy jedna próba, a biorąc pod uwagę jego pozycję, sposób gry i możliwy przebieg meczu, taki scenariusz wydaje się bardzo realny. Jeśli Francja znów będzie musiała cierpliwie budować ataki pozycyjne, Kone powinien mieć przynajmniej kilka okazji do uderzenia z dalszej odległości.
STS