Kupon #1
Maja Chwalińska powyżej 6,5 gema· kurs 1.46
Kanada -3,5 pkt (Handicap)· kurs 1.58
Maja Chwalińska – Mirra Andreeva
Maja Chwalińska stoi przed największym meczem w swojej dotychczasowej karierze. Polka rozgrywa znakomity turniej i po fantastycznym półfinale, w którym pokonała Dianę Shnaider w dwóch setach, zameldowała się w finale Roland Garros. Teraz czeka ją najtrudniejsze wyzwanie – starcie z Mirrą Andreevą, jedną z największych gwiazd młodego pokolenia i aktualnie ósmą rakietą świata.
Rosjanka jest oczywiście faworytką tego spotkania, jednak linia 6,5 gema po stronie Chwalińskiej wydaje się osiągalna. Maja przez cały turniej imponuje regularnością, cierpliwością i świetnym przygotowaniem taktycznym. Jej styl gry opiera się na wydłużaniu wymian, zmianach tempa oraz zmuszaniu rywalek do podejmowania ryzyka. To właśnie taki tenis często sprawia problemy Andreevej, która momentami potrafi tracić cierpliwość i popełniać serię niewymuszonych błędów.
Statystyki również wyglądają obiecująco. Andreeva podczas tegorocznego Roland Garros pozwalała rywalkom zdobywać średnio 5,3 gema na mecz, jednak warto zwrócić uwagę na klasę przeciwniczek. Chwalińska znajduje się obecnie w życiowej formie i w drodze do finału przegrała zaledwie jednego seta w dziewięciu rozegranych spotkaniach. Średnio zdobywała aż 12,5 gema na mecz, co pokazuje, że nawet przeciwko mocnym rywalkom potrafi utrzymywać wysoki poziom przez całe spotkanie.
Finały wielkoszlemowe rządzą się również własnymi prawami. Dochodzi presja, nerwy i świadomość stawki, dlatego trudno spodziewać się całkowitej dominacji którejkolwiek ze stron. Nawet jeśli Andreeva sięgnie po tytuł, Polka powinna być w stanie ugrać co najmniej siedem gemów.
Kanada (K) – Francja (K)
Kanadyjki nie rozpoczęły turnieju idealnie, ponieważ na otwarcie przegrały z Niemkami, choć były stawiane w roli wyraźnych faworytek. Szybko jednak odpowiedziały bardzo wartościowym zwycięstwem nad reprezentacją USA, pokazując charakter oraz jakość, której można było się po nich spodziewać.
Przed własną publicznością Kanada prezentuje się bardzo solidnie, a dodatkowy atut własnej hali może odegrać istotną rolę w wyrównanym spotkaniu z Francją. W składzie znajdują się doświadczone zawodniczki takie jak Gray, Van Ryk czy Maglio, które wielokrotnie udowadniały, że potrafią brać odpowiedzialność za wynik w kluczowych momentach.
Francuzki prezentują przyzwoity poziom, jednak nadal brakuje im stabilności. W poprzednich spotkaniach potrafiły nawiązywać walkę z mocnymi rywalkami, ale jednocześnie zdarzały im się bardzo słabe fragmenty gry. W meczu z Japonią przegrały dwa sety do 12 i 13 punktów, co pokazuje, że gdy tracą rytm, bardzo trudno jest im wrócić do spotkania.
Obie reprezentacje są zbliżone potencjałem, dlatego handicap nie jest wysoki. Wystarczy zwycięstwo Kanady różnicą kilku punktów w skali całego meczu, a biorąc pod uwagę atut własnego parkietu oraz większe doświadczenie liderów zespołu, taki scenariusz wydaje się bardzo prawdopodobny.
Kupon #2
Robert Lambert TOP 8· kurs 1.30
Kacper Woryna więcej punktów od Jasona Doyle’a· kurs 1.55
Grand Prix Wielkiej Brytanii – Manchester
Robert Lambert bardzo dobrze zaprezentował się podczas piątkowego turnieju i zakończył zawody na 5. miejscu. Brytyjczyk przez większość dnia utrzymywał wysokie tempo, a momentami potrafił rywalizować jak równy z równym z najlepszymi zawodnikami stawki. Szczególnie imponująco wyglądał w wyścigach, w których potrafił skutecznie walczyć na dystansie i przywozić za sobą takich zawodników jak Brady Kurtz.
Co ważne, nie był to turniej idealny w jego wykonaniu. Lambert miał jeszcze spore rezerwy, a mimo to znalazł się bardzo blisko finału. W przeciwieństwie do wielu rywali prezentował równą formę przez całe zawody i praktycznie nie notował większych wpadek.
Do pokrycia tego zakładu wystarczy awans do półfinału i zdobycie w nim przynajmniej jednego punktu. Patrząc na to, jak wyglądał dzień wcześniej, jest to scenariusz jak najbardziej realny. W piątek ani razu nie przyjechał na metę na ostatniej pozycji, co dobrze pokazuje jego regularność na torze National Speedway Stadium.
Manchester to obiekt, który doskonale zna, a dodatkowo będzie mógł liczyć na wsparcie własnej publiczności. Przy obecnej dyspozycji Brytyjczyka miejsce w czołowej ósemce wygląda bardzo realnie.
Grand Prix Wielkiej Brytanii – Manchester
To zestawienie wygląda bardzo interesująco po tym, co obaj zawodnicy pokazali w piątkowym turnieju. Kacper Woryna przez całe zawody prezentował wysoką prędkość i był jednym z najbardziej walecznych zawodników w stawce. Ostatecznie zabrakło mu awansu do półfinału, ale w dużej mierze było to efektem błędu w końcówce zawodów, a nie braku szybkości.
Jason Doyle rozpoczął turniej bardzo dobrze, jednak później jego forma wyraźnie spadła. Po mocnym pierwszym biegu kolejne występy nie wyglądały już tak przekonująco. Australijczyk miał problemy z prędkością i często punktował głównie na zawodnikach z dolnych rejonów klasyfikacji.
Woryna sprawiał zdecydowanie lepsze wrażenie pod względem szybkości motocykla. Nawet w biegach przeciwko najmocniejszym rywalom potrafił aktywnie walczyć o punkty, podczas gdy Doyle z każdym kolejnym startem wyglądał coraz słabiej.
Dodatkowo układ pól startowych i rozkład biegów wydają się nieco bardziej sprzyjać Polakowi. Woryna od początku sezonu prezentuje bardzo równą formę i regularnie potwierdza, że jego obecność w czołówce klasyfikacji Grand Prix nie jest przypadkiem.
Jeżeli obaj zawodnicy pojadą na poziomie z piątkowego turnieju, to właśnie Polak powinien zakończyć zawody z lepszym dorobkiem punktowym.
*Publikowane analizy i typy mają charakter wyłącznie informacyjny i stanowią subiektywną opinię autora. Każda decyzja o zawarciu zakładu jest podejmowana na własną odpowiedzialność użytkownika.
Superbet
Betclic