Kupon #1
Emmen over 1.5· kurs 1.77
Obie drużyny strzelą gola· kurs 1.50
VVV Venlo - FC Emmen
Kurs na over 1.5 bramek FC Emmen w STS spadł względem tego, co było dostępne wcześniej, i trudno się temu dziwić. Początkowe 1.85 zostało już skorygowane do 1.77, co tylko potwierdza, że rynek zaczął lepiej oceniać ten kierunek. Mimo że VVV Venlo rozpoczęło sezon naprawdę solidnie, nadal nie jest to argument, który automatycznie powinien zaniżać potencjał ofensywny Emmen.
Venlo potrafiło pozytywnie zaskoczyć, wygrywając na wyjeździe z Bredą 2:0 i przegrywając tylko jedną bramką z De Graafschap. Wynik 3:4 z Heraclesem można jednak zostawić na boku, bo w obecnych realiach to rywal z innej półki. Sam fakt, że VVV potrafiło ograniczyć stratę do jednej bramki z mocnym przeciwnikiem, nie musi oznaczać, że w kolejnym meczu utrzyma podobny poziom przy bardziej otwartej drużynie.
Po drugiej stronie jest Emmen, czyli zespół, który od dawna kojarzy się z meczami na większą liczbę goli. To drużyna grająca dość swobodnie, często pozwalająca na wymianę ciosów i rzadko zamykająca spotkania w twardym, defensywnym schemacie. Początek sezonu był jeszcze lekko stonowany, bo Emmen wygrało 1:0 z Rodą, ale taki obraz nie oddaje pełnego potencjału tej ekipy. Zespoły pokroju Rody potrafią zagrać bardzo ospale i właśnie dlatego nie zawsze da się z takich meczów wyciągać wnioski o ofensywnej sile Emmen.
Znacznie więcej mówi już to, co wydarzyło się później. Wynik 6:4 z młodym Ajaxem i 3:1 z młodym AZ pokazują, że Emmen wróciło do swojego bardziej charakterystycznego stylu. To drużyna, która nie tylko sama potrafi strzelać, ale też regularnie dopuszcza rywali do sytuacji. Przy takim profilu zespołu over 1.5 bramki nie wymaga nawet szczególnie szalonego scenariusza, bo wystarczą dwa trafienia gości, a ich ostatnie mecze sugerują, że to zupełnie realny wariant.
Dodatkowym argumentem są periody. Na tym etapie sezonu może to jeszcze nie wyglądać jak kluczowy element, ale warto zwrócić uwagę, że tylko trzy zespoły mają komplet punktów, a Emmen jest w tym gronie. Pierwszy period trwa 10 kolejek, a jego wygranie daje gwarancję udziału w play-offach, więc każdy punkt i każdy korzystny wynik ma tu znaczenie. Zespół, który dobrze wszedł w sezon, ma zwykle dodatkową motywację, by podtrzymać serię i nie odpuszczać także w meczach wyjazdowych.
W takim układzie linia na minimum dwa gole Emmen nadal wygląda korzystnie, nawet przy obecnym spadku kursu. VVV jest na początku sezonu solidne, ale ofensywnie nastawiony rywal z odpowiednim potencjałem do tworzenia chaosu w meczu to zupełnie inna historia. Przy kursie w okolicach 1.77 ten kierunek nadal ma sens, a baza pod dwa trafienia gości wydaje się wystarczająco mocna, by traktować tę linię jako jedną z ciekawszych na to spotkanie.
Monaco - Marsylia
To jedno z ciekawszych spotkań tej kolejki pod kątem ofensywnym i trudno spodziewać się tutaj meczu rozgrywanego wyłącznie na zabezpieczenie wyniku. Monaco rozpoczęło Ligue 1 od wygranej 1:0 z Le Havre, ale dużo więcej mówi o jego potencjale to, co działo się w kolejnych spotkaniach. W dwóch ostatnich meczach kwalifikacyjnych z Górnikiem drużyna zdobyła aż 7 bramek, wygrywając 3:2 i 4:1. Łącznie Monaco ma już 8 goli w pierwszych trzech oficjalnych spotkaniach sezonu, co dobrze pokazuje, że zespół potrafi szybko przechodzić do ataku i tworzyć sobie dużą liczbę sytuacji.
Marsylia także weszła w sezon bardzo mocno. W pierwszej kolejce rozbiła Strasbourg 4:0, choć trzeba pamiętać, że rywal grał od pewnego momentu w osłabieniu po czerwonej kartce. Mimo to taki wynik nadal potwierdza, że ofensywa OM wygląda solidnie, a Amine Gouiri od razu zaznaczył swoją obecność, zdobywając dwie bramki. Pod Bruno Genesio Marsylia ma grać wysoko i odważnie, więc trudno zakładać, że przyjedzie tutaj z nastawieniem na niskie tempo i długie bronienie remisu.
Właśnie dlatego scenariusz z bramkami po obu stronach wydaje się naturalny. Monaco u siebie zwykle nie oddaje inicjatywy bez walki i przy takiej formie w ataku powinno być w stanie stworzyć swoje sytuacje. Z kolei Marsylia ma jakość w przedniej formacji i przy obecnym stylu gry powinna być groźna nawet na trudnym terenie. Obie drużyny są w stanie naciskać wysoko, a przy takim układzie łatwo o momenty, w których defensywa będzie narażona na błędy.
Dodatkowym argumentem są bezpośrednie mecze. W pięciu ostatnich ligowych starciach tych zespołów padały między innymi wyniki 3:1, 2:2 i 2:2. Bilans ostatnich pięciu spotkań jest idealnie wyrównany – po dwa zwycięstwa obu stron i jeden remis. To pokazuje, że rywalizacja Monaco z Marsylią często ma otwarty przebieg i rzadko zamyka się w jednym, przewidywalnym schemacie. Gdy oba zespoły mają w składzie jakość ofensywną i podobny potencjał do atakowania, BTTS staje się logicznym kierunkiem.
Przy kursie 1.50 na obie drużyny strzelą, taki typ opiera się przede wszystkim na profilu obu zespołów i ich startach w sezonie. Monaco regularnie dochodzi do sytuacji i potrafi zamieniać je na gole, a Marsylia pokazała, że również potrafi wejść w mecz bardzo mocno. Jeżeli spotkanie ułoży się zgodnie z oczekiwaniami i tempo od początku będzie wysokie, bramki po obu stronach są tu bardzo realnym scenariuszem.
STS