Kupon #1
(Kartki) Suma Hapoel Beer Sheva - powyżej 2· kurs 1.53
Sabah FK - Hapoel Beer Sheva
Hapoel Beer Sheva wchodzi w to spotkanie z wyraźnym bagażem meczów, w których zespół regularnie zbierał przynajmniej dwie żółte kartki. W tym sezonie Izraelczycy za każdym razem kończyli swoje spotkania z dorobkiem 2+ kartek, a statystyki z eliminacji Ligi Mistrzów tylko potwierdzają, że nie jest to drużyna unikająca ostrzejszej gry. W meczach z Sabahu padły 3 kartki dla Hapoelu, z Crveną zvezdą 2 i 4, a z Vikingurem 2 i 4. Do tego dochodzi spotkanie w Toto Cup Al przeciwko Hapoel Haifa, gdzie również padły 2 kartki. Taki zestaw nie wygląda przypadkowo, zwłaszcza jeśli uwzględni się stawkę meczu i przewidywany przebieg rywalizacji.
Sytuacja dwumeczu wyraźnie wymusza na Hapoelu większą intensywność. Trzeba odrabiać wynik, więc od początku można spodziewać się mocniejszego nacisku i gry na granicy ryzyka. W takich warunkach kartki często pojawiają się szybciej, bo każda próba zatrzymania kontry, przerwania akcji czy ratowania się faulem nabiera większego znaczenia. Hapoel nie może sobie pozwolić na pasywność, a to zwykle zwiększa liczbę przewinień. Warto też spojrzeć na analogię do dwumeczu z AGF, gdzie po wyniku 2:1 w pierwszym spotkaniu w rewanżu Duńczycy zanotowali już dwie żółte kartki w pierwszej połowie. To pokazuje, że przy podobnym układzie spotkania tempo i presja potrafią błyskawicznie przełożyć się na kartkowy bilans.
Nie bez znaczenia pozostaje również postawa Sabahu. Każdy rywal tej drużyny w tym sezonie kończył mecze z dorobkiem minimum dwóch kartek. W eliminacjach Ligi Mistrzów Hapoel Beer Sheva zobaczył 3 kartki, AGF 2 i 3, KuPS 2 i 3, a TNS 2 i 2. W lidze Kəpəz również zanotował 2 kartki. To tylko potwierdza, że Sabah potrafi narzucić intensywny, wymagający fizycznie mecz, a przeciwnicy często reagują większą liczbą przewinień. Przy takim zestawieniu trudno oczekiwać spokojnego, technicznego spotkania bez fauli i spięć w środku pola.
Duże znaczenie ma też obsada sędziowska. Istvan Kovacs to arbiter, który w swojej karierze pokazuje średnio 5.31 żółtych kartek i 0.31 czerwonych na mecz. Już w jednym z tych eliminacyjnych spotkań Ligi Mistrzów rozdawał kartki bardzo konsekwentnie, pokazując 7 żółtych zawodnikom na boisku, do tego 2 czerwone, a także czerwoną dla trenera i żółtą dla zawodnika, który opuścił boisko. To profil sędziego, który nie pozwala na zbyt wiele i szybko reaguje na granie na pograniczu faulu. W takim meczu jak ten każdy niepotrzebny protest, opóźnianie gry, symulowanie czy ostre wejście może skończyć się kartką praktycznie od razu.
Biorąc pod uwagę stawkę spotkania, konieczność gonienia wyniku przez Hapoel Beer Sheva, formę kartkową obu ekip oraz styl prowadzenia meczu przez Istvana Kovacsa, linia powyżej 2 kartek dla Hapoelu wygląda logicznie. Przy dwóch kartkach mamy zwrot, więc margines bezpieczeństwa jest całkiem przyzwoity. To może być spotkanie rozgrywane na dużej intensywności, w którym Hapoel będzie musiał grać agresywnie zarówno w pressingu, jak i w fazie bronienia własnej bramki. A to zazwyczaj sprzyja właśnie takim rynkom kartkowym.
Lebull