Kupon #1
Łotwa +27.5 pkt.· kurs 1.52
Polska [K] - Łotwa [K]
Mecz Polska [K] – Łotwa [K] w kobiecych mistrzostwach Europy w siatkówce zapowiada się jako starcie wyraźnego faworyta z drużyną, która do tej pory bardzo dobrze odnajduje się w roli underdoga. W takich spotkaniach handicap dodatni po stronie zespołu słabszego często ma większy sens niż klasyczne granie na jednostronny wynik, zwłaszcza gdy linia nie jest już tak wysoka jak na początku turnieju.
Łotyszki jak dotąd dwukrotnie pokrywały dodatni handicap. Najpierw przegrały z Niemkami tylko 15 punktami, a później z Turczynkami 26 punktami. To ważny sygnał, bo pokazuje, że mimo wyraźnej różnicy klas nie rozsypują się całkowicie i potrafią utrzymać dystans na przyzwoitym poziomie. W turniejach tej rangi właśnie takie drużyny często są niedoszacowane na starcie, ale z każdym kolejnym meczem rynek zaczyna korygować kursy i linie. Tutaj również widać, że bukmacherzy zaczynają reagować, obniżając progi względem pierwszych kolejek.
Linia Łotwa +27,5 pkt daje margines błędu, który wciąż wygląda na osiągalny. Żeby taki handicap nie wszedł, Polska musiałaby wygrać bardzo wysoko, praktycznie bez większych przestojów, a mecz powinien układać się w serię jednostronnych setów. Przy wyniku 3:0 w stylu 25:16, 25:16, 25:16 handicap byłby ledwo nie do pokrycia, ale do tego potrzebna byłaby bardzo konsekwentna i skuteczna gra Polek od początku do końca. W realiach kobiecej siatkówki nie zawsze wygląda to aż tak równo, zwłaszcza gdy faworyt po kilku wygranych akcjach potrafi pozwolić sobie na chwilę rozluźnienia.
Właśnie dlatego dodatni handicap na Łotwę ma tutaj swoje uzasadnienie. Polska oczywiście pozostaje zdecydowanym faworytem, ale nie chodzi o szukanie niespodzianki w sensie zwycięstwa underdoga, tylko o to, czy mecz nie zamknie się w granicach, które pozwolą Łotyszkom utrzymać przyzwoity wynik punktowy. Przy tak ustawionej linii wystarczy, że jedna z partii zrobi się bardziej wyrównana albo w którymś secie Polki pozwolą rywalkom dojść do 18–19 punktów, i handicap zaczyna wyglądać bardzo stabilnie.
Warto też zwrócić uwagę na to, że niższe linie, takie jak 25,5+, są już dostępne po wyższych kursach, co tylko pokazuje, że obecny próg nie jest przesadzony. Kurs 1.52 nie daje ogromnego marginesu, ale przy takim scenariuszu spotkania trudno go zignorować. Łotwa nie musi tutaj walczyć o seta, żeby wejść w grę dodatniego handicapu. Wystarczy, że utrzyma poziom z wcześniejszych meczów i nie pozwoli Polekom na całkowite rozbicie w trzech krótkich partiach.
Patrząc na przebieg tego meczu przez pryzmat turniejowej hierarchii i dotychczasowych wyników Łotyszek, granie ich +27,5 punktu jest logicznym kierunkiem. Polska ma wszystko, by wygrać pewnie, ale niekoniecznie w takim rozmiarze, który z łatwością zamknie tak szeroką linię. Jeśli mecz ułoży się zgodnie z dotychczasowym trendem, handicap po stronie Łotwy powinien mieć realne szanse powodzenia.
Betclic