Kupon #1
2· kurs 1.90
Dominik Szoboszlai powyżej 0,5 strzałów spoza pola karnego· kurs 1.60
Torino - AC Milan
Spotkanie pierwszej kolejki Serie A od razu przynosi interesujące zestawienie, bo Torino podejmie AC Milan. W tym przypadku bliżej powodzenia jest drużyna z Mediolanu, która po zmianie trenera i solidnych ruchach na rynku transferowym powinna rozpocząć sezon na wyższym poziomie niż gospodarze.
Milan w takich okolicznościach ma argumenty, których Torino może zwyczajnie nie mieć na starcie rozgrywek. Nowy szkoleniowiec to zazwyczaj impuls do zmian w organizacji gry, większej dyscypliny taktycznej i świeżego podejścia do meczu. Do tego dochodzą wzmocnienia kadry, które mają przełożyć się na jakość już od pierwszych kolejek. W przypadku zespołu o ambicjach walki o czołowe lokaty każdy potknięty początek sezonu może być kosztowny, dlatego Milan powinien potraktować ten wyjazd bardzo poważnie.
Torino to z kolei zespół, który w ostatnich sezonach często prezentował się solidnie w defensywie, ale rzadko potrafił regularnie podnosić poziom na tle najlepszych ekip ligi. Właśnie dlatego w starciu z mocniej obsadzonym kadrowo Milanem gospodarze mogą mieć problem z utrzymaniem równego tempa przez całe spotkanie. Jeśli mediolańczycy szybko narzucą swój rytm, przewaga jakości powinna zacząć być widoczna zarówno w posiadaniu piłki, jak i w sytuacjach bramkowych.
Istotny jest również sam moment rozgrywania tego meczu. Pierwsza kolejka to czas, w którym drużyny po przygotowaniach i transferowych zmianach często są jeszcze na różnych etapach gotowości. W takim układzie większe znaczenie ma potencjał indywidualny oraz głębia składu. A pod tym względem Milan powinien mieć przewagę nad przeciętnie wyglądającym Torino. Goście mogą też lepiej odnaleźć się w meczu, w którym nie będą musieli od razu dominować od pierwszej minuty, tylko cierpliwie szukać swoich okazji i wykorzystać momenty słabszej organizacji rywala.
Nie bez znaczenia pozostaje także fakt, że Milan w ostatnich latach regularnie celuje w wyższe cele niż Torino. Taka różnica w jakości i ambicjach często znajduje odzwierciedlenie już na starcie sezonu, szczególnie gdy jedna z drużyn wchodzi w rozgrywki po wyraźnych zmianach kadrowych i organizacyjnych. W Turynie gości czeka wymagające zadanie, ale nie powinno to przesłonić podstawowego wniosku: to AC Milan wygląda na zespół lepiej przygotowany do zgarnięcia kompletu punktów.
Biorąc pod uwagę zmianę trenera, transferowe wzmocnienia i wyraźnie większy potencjał drużyny z Mediolanu, najbardziej logicznie prezentuje się zwycięstwo gości. Torino może postawić opór, jednak w dłuższym rozrachunku przewaga Milanu powinna być widoczna.
Newcastle - Liverpool
Dominik Szoboszlai od dłuższego czasu regularnie wchodzi w mecze z konkretną aktywnością pod bramką rywala, a linia powyżej 0,5 strzału spoza pola karnego nie wygląda na przypadkowo ustawioną. W ostatnich spotkaniach to właśnie ten element jego gry pojawiał się dość często. Przeciwko Sunderland zaliczył 1 taki strzał w 45 minut, z Wrexham było ich 2 w 76 minut, z Leeds 1 w 68 minut, z Monaco przydarzył się jeden mecz bez takiego uderzenia, a z Como ponownie zanotował 1 próbę z dystansu w 90 minut. W meczach towarzyskich tylko raz nie udało mu się pokryć tej linii, co pokazuje, że jest to kierunek oparty na powtarzalnym zachowaniu zawodnika.
W przypadku Szoboszlaia nie chodzi wyłącznie o samą liczbę oddawanych strzałów, ale także o jego rolę w zespole. To piłkarz, który potrafi szukać uderzenia z dalszej odległości i często nie potrzebuje wielu podań, żeby zdecydować się na próbę. Jego profil dobrze pasuje do takiego typu, zwłaszcza kiedy Liverpool częściej operuje w ataku pozycyjnym i szuka rozwiązań przeciwko głęboko ustawionej obronie. W takich warunkach właśnie strzały z dystansu stają się naturalnym elementem ofensywy.
Dodatkowym argumentem są rzuty wolne, które Szoboszlai wykonuje w Liverpoolu. To ważne, bo nawet jeśli w trakcie meczu nie znajdzie dogodnej pozycji do uderzenia z gry, wciąż może dostać jedną lub dwie okazje po stałych fragmentach. Przy linii na poziomie 0,5 taki element ma duże znaczenie, ponieważ wystarczy jedna celna decyzja z dystansu, by typ został pokryty. Właśnie dlatego ta propozycja opiera się nie tylko na formie, ale też na konkretnych zadaniach zawodnika w zespole.
Mecz z Newcastle powinien dać Szoboszlaiowi przestrzeń do oddania przynajmniej jednej próby spoza szesnastki. Rywal zazwyczaj nie zostawia wiele miejsca w polu karnym, a to może kierować grę Liverpoolu na uderzenia z drugiej linii. Jeśli spotkanie będzie miało intensywny przebieg i oba zespoły będą szukały szybkich przejść do ataku, Szoboszlai ponownie może znaleźć się w sytuacji, w której strzał z dystansu będzie najprostszym rozwiązaniem.
Biorąc pod uwagę jego ostatnie mecze, rolę w ofensywie oraz możliwość wykonywania rzutów wolnych, linia powyżej 0,5 strzału spoza pola karnego prezentuje się logicznie. Kurs 1.60 od Betclic wpisuje się w ten scenariusz i daje zakład oparty na bardzo konkretnym fragmencie gry pomocnika Liverpoolu.