Kupon #1
Mecz: Hajduk Split (SUPERPRZEWAGA)· kurs 2.05
Hajduk Split - Raków Częstochowa
Pójście w stronę Rakowa w tym meczu wydaje się mało logiczne. Częstochowianie od początku sezonu sprawiają wrażenie zespołu, który sam nie do końca wie, w jakim kierunku ma iść po erze Marka Papszuna. Szukanie nowego stylu i tożsamości nie przynosi na ten moment oczekiwanych efektów, a oglądanie spotkań Rakowa pozostawia bardzo dużo do życzenia. Nie chodzi nawet o samą ocenę trenera, bo problem leży szerzej — obecny pomysł na grę po prostu nie działa.
Oczywiście, Raków awansował przez dwie rundy eliminacji Ligi Konferencji, ale trudno uznać to za efekt przekonującej gry. W dwumeczu z zespołem z Malty było sporo słabości, a wysokie zwycięstwo 4:0 na wyjeździe nie zmienia faktu, że całościowo ten występ nie wyglądał dobrze. Potem przyszedł dwumecz z Hammarby, który również został przepchnięty bardziej szczęściem niż jakością. Wynik poszedł w świat, ale styl gry nie dawał żadnych powodów do optymizmu. Co ważne, awans w pucharach nie przełożył się na poprawę formy w lidze.
Już kilka dni później Raków przegrał w Krakowie z Cracovią, a sam przebieg tego spotkania pokazał, że zespołowi nadal bardzo dużo brakuje. Tym bardziej że krakowianie również nie są w żadnym wielkim gazie, a mimo to potrafili wcisnąć Rakowowi dwie bramki. W Ekstraklasie Częstochowianie przegrali wszystkie trzy mecze: z Wisłą Płock, Śląskiem Wrocław i właśnie Cracovią. Co ciekawe, każde z tych spotkań kończyło się tym samym wynikiem 1:2. To tylko potwierdza, że problem Rakowa nie jest jednorazowy, a zespół zwyczajnie nie funkcjonuje tak, jak powinien.
W pucharach bilans nadal wygląda dobrze, bo Raków nie przegrał jeszcze meczu, notując trzy zwycięstwa i remis. Tyle tylko, że ta seria mocno zaciera realny obraz drużyny. Kroczek sam sygnalizuje, że kadra nie jest kompletna, a forma sportowa pozostawia wiele do życzenia. W takim układzie wyjazd do Splicie zapowiada się wyjątkowo trudnie. Jeśli coś ma przerwać tę szczęśliwą passę, to właśnie rywalizacja z dobrze zorganizowanym zespołem u siebie.
Hajduk Split może nie imponuje równością wyników, ale jego przewaga własnego stadionu jest bardzo wyraźna. Na podstawie dotychczasowych meczów widać, że u siebie ta drużyna czuje się znacznie pewniej niż na wyjazdach. To właśnie w Splicie Hajduk potrafi narzucać swój rytm, strzelać gole i regularnie wygrywać. Dla Rakowa, który od początku sezonu nie pokazuje praktycznie nic dobrego, taki teren może okazać się wyjątkowo nieprzyjemny.
Hajduk zaczął eliminacje do Ligi Europy od dwumeczu z Žiliną. U siebie wygrał 2:0 i pokazał siłę, a na wyjeździe przegrał 1:2, co tylko potwierdziło wyraźną różnicę między grą domową a wyjazdową. Potem przyszedł dwumecz z Pafos, czyli rywalem zdecydowanie mocniejszym niż przypadkowy uczestnik kwalifikacji. Znów Hajduk zrobił swoje u siebie, wygrywając 2:0, ale na wyjeździe został rozbity 0:4 i pożegnał się z marzeniami o Lidze Europy.
W międzyczasie ruszyła liga chorwacka. Hajduk zaczął ją od porażki wyjazdowej, co tylko wpisuje się w dotychczasowy obraz zespołu. Później przyszło wyraźne przełamanie — wyjazdowe 5:2 z Żalgirisem Wilno, a następnie spokojne 4:0 u siebie. Do tego dochodzą jeszcze ligowe mecze: remis 2:2 z Istrą na własnym stadionie oraz zwycięstwo 2:1 na wyjeździe z Goricą. Poza dwoma wpadkami na obcych boiskach w pucharach Hajduk prezentuje się naprawdę solidnie, zwłaszcza u siebie, gdzie potrafi grać szybko, skutecznie i z dużą intensywnością.
Właśnie dlatego wybór Hajduka Split w tym spotkaniu wydaje się znacznie bardziej naturalny. Raków jest obecnie w rozsypce, w lidze przegrywa mecz za meczem, a w pucharach korzysta głównie z korzystnych okoliczności. Hajduk natomiast od początku sezonu pokazuje, że na własnym stadionie potrafi być bardzo wymagający. W takim zestawieniu przewaga gospodarzy jest wyraźna i to oni powinni wypaść lepiej od zespołu z Częstochowy.
Superbet