Kupon #1
BET BUILDER· kurs 1.60
Rafael Jodar - Denis Shapovalov
Rafael Jodar jest tutaj wyraźnym faworytem i trudno się temu dziwić. 19-letni Hiszpan już teraz potwierdza, że na twardej nawierzchni potrafi grać bardzo dojrzale jak na swój wiek. W rankingu ATP zajmuje 11. miejsce, a jego ostatnie wyniki tylko wzmacniają to wrażenie. W Waszyngtonie zatrzymał się dopiero na finale, przegrywając z Fritzem, a w Montrealu odpadł w półfinale po meczu z Nakashimą, który akurat grał turniej życia. To pokazuje, że Jodar jest w bardzo dobrej dyspozycji i regularnie rywalizuje z mocnymi przeciwnikami.
Po drugiej stronie siatki stoi Denis Shapovalov, który co prawda ma przebłyski wysokiej formy, ale wciąż nie prezentuje takiej stabilności jak młody Hiszpan. Kanadyjczyk musiał już rozegrać pierwszą rundę, co samo w sobie nie jest wielkim problemem, ale w obecnym zestawieniu to Jodar wygląda na zawodnika bardziej poukładanego i lepiej przygotowanego do tego spotkania. Shapovalov w tym sezonie nie ma też takiego doświadczenia na najwyższym poziomie jak Hiszpan, a jego ostatnie występy pokazują, że potrafi wchodzić w mecze z dużą liczbą wahań.
Widać to również po samych wynikach. Owszem, Kanadyjczyk doszedł do 5. rundy w Los Cabos, ale był to turniej niższej rangi. Do tego niedawno, bo 12 dni temu, musiał poddać mecz ze Svajdą. Ostatnie zwycięstwo nad Mannarino 6:1, 6:4 nie musi być tu szczególnie miarodajne, bo Francuz ma już 38 lat i jest raczej blisko końca kariery niż jej szczytu. To wszystko sprawia, że Jodar powinien wejść w to spotkanie z wyraźną przewagą sportową.
Jeśli chodzi o same gemy, to bardzo dobrze wygląda tutaj linia ponad 3,5 gema dla Jodara w pierwszym secie. Hiszpan w ostatnich 10 meczach na twardej nawierzchni tylko raz nie przekroczył granicy 4 gemów, co pokazuje, że nawet przy lepszym lub gorszym otwarciu potrafi utrzymać się w grze wystarczająco długo, by dowieźć ten zakres. Pierwszy set powinien należeć do Jodara, a większe zaskoczenie niż jego zwycięstwo byłoby w tym przypadku wygranie partii przez Shapovalova. Kanadyjczyk musiałby przełamywać Hiszpana przynajmniej dwukrotnie, a Jodar należy do zawodników, którzy całkiem nieźle bronią breakpointów.
Równie ciekawie wygląda kwestia drugiego seta, w którym nie powinno dojść do tie-breaka. W ostatnich 10 spotkaniach Jodara na twardej nawierzchni żadna druga partia nie kończyła się wynikiem 7:6. To samo widać po stronie Shapovalova, który w 7 ostatnich meczach na twardym korcie również ani razu nie doprowadził w drugim secie do tie-breaka. Do tego dochodzi zmęczenie, które z czasem zwykle zaczyna odgrywać większą rolę. Przy takim układzie trudno zakładać wyrównaną walkę do samego końca i wynik 6:6 w drugiej partii.
Najmocniej wygląda jednak rynek podwójnych błędów Denisa Shapovalova. To zawodnik, który bazuje na mocnym serwisie i często ryzykuje, a gdy pojawia się frustracja, błędy serwisowe zaczynają się mnożyć. Nie jest też typem szczególnie spokojnego gracza, co tylko zwiększa ryzyko w tym obszarze. W ostatnich meczach notował kolejno 4, 3, 9, 3, 8, 5 i 9 podwójnych błędów, a zestawienie z Jodarem jest tu bardzo wymowne. Hiszpan w swoich ostatnich 10 spotkaniach zanotował 5, 1, 2, 2, 6, 3, 7, 3, 2 i 3 podwójne błędy, czyli łącznie 34 na 10 meczów. Shapovalov w 7 spotkaniach uzbierał ich 41, a to przy trzech meczach mniej daje wyraźnie gorszy wynik po stronie Kanadyjczyka.
Wszystkie te elementy składają się na spójny obraz tego meczu. Jodar wygląda na zawodnika stabilniejszego, lepiej przygotowanego i bardziej przewidywalnego na twardej nawierzchni. Shapovalov ma potencjał, ale w obecnym zestawieniu to wciąż Hiszpan powinien kontrolować przebieg spotkania.
Superbet