Kupon #1
BTTS lub +2,5 gola w meczu· kurs 1.66
1· kurs 1.65
GKS Katowice - Hapoel Tel Aviv
Rewanżowe spotkanie eliminacji Ligi Konferencji zapowiada się jako mecz, w którym GKS Katowice będzie musiał od początku przejąć inicjatywę. Po porażce w pierwszym meczu do odrobienia są dwa gole, a to oznacza, że gospodarze nie mogą pozwolić sobie na zachowawcze granie. Weekendowy odpoczynek przed tym starciem był dla GieKSy ważny, bo pozwolił spokojnie przygotować się do rewanżu i wejść w niego z większą energią niż rywal.
Hapoel Tel Awiw pokazał już w pierwszym spotkaniu, że nie jest drużyną, którą można zlekceważyć. To nie wygląda na rywala, który odda awans bez walki, ale jednocześnie jego postawa sprzyja temu, że mecz może się otworzyć. GKS będzie musiał szukać bramek, a przy takiej sytuacji łatwo o przestrzenie po obu stronach. Im dłużej wynik będzie korzystny dla gości, tym więcej ryzyka po stronie katowiczan, co zwykle zwiększa szanse na gole po obu stronach.
Z tego względu najbezpieczniej wygląda połączenie BTTS z linią +2,5 gola. Jeśli GieKSa zacznie mocniej naciskać, to powinna stworzyć sobie sytuacje bramkowe, ale jednocześnie trudno zakładać, że Hapoel nie odpowie żadnym trafieniem. Przy meczu o takiej stawce i przy konieczności gonienia wyniku naturalnym scenariuszem wydaje się spotkanie z wymianą ciosów, a nie zamknięta, ostrożna rywalizacja.
Nie sposób też pominąć faktu, że sam wynik końcowy nie jest tu łatwy do przewidzenia. Hapoel już pokazał, że potrafi być groźny i wykorzystać momenty słabszej gry przeciwnika. Z kolei Katowice, grając u siebie i mając do odrobienia straty, powinny prezentować bardziej ofensywne nastawienie niż w standardowym meczu pucharowym. To wszystko składa się na scenariusz, w którym bramki są bardziej prawdopodobne niż kontrolowane, niskie tempo gry.
Najbardziej realny obraz tego spotkania to właśnie BTTS i co najmniej trzy gole w meczu. Oczywiście w piłce zawsze może wydarzyć się wszystko, nawet szybkie 3:0 dla GKS-u, ale na ten moment bardziej logiczny wydaje się scenariusz otwartego rewanżu z trafieniami po obu stronach.
Vukic - Blanch
Vukić w ostatnich tygodniach prezentuje się naprawdę solidnie i to właśnie jego trzeba tu stawiać wyżej. Australijczyk w lipcu wygrał Challengera w Granby, a później w Waszyngtonie pokazał się z dobrej strony w starciach z mocniejszymi rywalami. Ograł między innymi Alexa Bolta i Zachary’ego Svajdę, a zatrzymał go dopiero Lorenzo Musetti po wyrównanym meczu 3:6, 7:5, 3:6. To ważny sygnał, bo Vukić nie tylko wygrywa spotkania, ale też potrafi nawiązać walkę z tenisistami z wyższego poziomu.
Dobrze wyglądał również w Montrealu, gdzie przeszedł kwalifikacje po zwycięstwie nad Barriosem Verą 7:6, 6:2, a następnie odpadł dopiero po trzysetowym pojedynku z Altmaierem. W jego przypadku największym atutem pozostaje serwis, szczególnie na szybkich kortach twardych. Na hardzie Vukić od dłuższego czasu utrzymuje dodatni bilans, a pierwszy podanie daje mu sporo darmowych punktów i pozwala kontrolować przebieg gemów serwisowych. To właśnie na takich nawierzchniach jego styl najczęściej przynosi najlepsze efekty.
Blanch jest zawodnikiem bardzo interesującym, bo jak na 18 lat zrobił duży postęp. Mierzy 193 cm, jest leworęczny i w tym sezonie potrafił już pokazać naprawdę wysoki poziom. Najmocniejszym przykładem jest zwycięstwo nad Struffem w Miami 6:3, 3:6, 6:3, które potwierdziło jego potencjał. Ranking młodego zawodnika również wyraźnie poszedł w górę w ostatnich miesiącach, więc nie można go traktować jako kogoś przypadkowego.
Problem Blancha leży jednak gdzie indziej. Mimo dużych atutów fizycznych i sporego talentu, brakuje mu jeszcze regularności. Cztery porażki z rzędu przed tym spotkaniem wyraźnie pokazują, że forma nie jest stabilna, a w meczu z doświadczonym rywalem może to mieć duże znaczenie. Przy takim profilu zawodnika łatwo o lepsze i gorsze fragmenty, ale przeciwko solidnemu serwującemu i graczowi dobrze czującemu się na hardzie każdy spadek koncentracji może kosztować bardzo dużo.
W tym zestawieniu przewaga Vukicia wynika przede wszystkim z większego doświadczenia, lepszego dopasowania do nawierzchni i aktualnie wyraźnie stabilniejszej formy. Australijczyk ma za sobą wartościowe mecze, w których pokazał, że potrafi utrzymać wysoki poziom na szybkim korcie, a jego serwis powinien być tu istotnym argumentem. Blanch ma potencjał, ale przy obecnej serii i mniejszej odporności na dłuższe wymiany bardziej przekonujący pozostaje Vukić.
Superbet